sobota, 26 maja 2012

4 Rozdział - " Kocham Cię ! "

Krótką chwilę potem przyszłą reszta. Na powitanie uśmiechneliśmy się. Zrobiliśmy sobie wspólne śniadanie, kóre zjedliśmy w wspólnym gronie. Potem poszłam do salonu pooglądać telewizję. Usłyszałam krzyki z kuchni, więc wstałam i podążyłam w jej stronę.
Taak, Niall Charlotte rzucają się mąką ? Co ? Rzuczją się maką ?
- Niall ! Charlotte ? Co wy wyprawiacie ? Marsz mi to sprzątać - krzyknęłam na nich. Później wyszłam z pomieszczenia i podeszłam do lustra poprawiając włosy .
- Gdzieś wychodzisz ? - spytała się Charl .
- Taak, przejść jak wrócę ma być popstrzątane ! - popatrzyłam się poważnie i wyszłam.Po drodze wstąpiłam do kiosku po jakieś czasopismo. Kupiłam i mój wzrok zwrócił nagłówek :
" Nowa Dziewczyna Zayn'a Malik'a ! ".
- Ale ma tupet - burknęłam pod nosem.
Patrząc na gazetę, nie zauważyłam, że na kogoś wpadłam. Wstałam otrzepując się. Zobaczyłam Eleanor.
- Hej El !- pocałowałam ją w policzek.
- NO cześć ! - przytuliła mnie.
- A co ty tutaj taka sama ? - spytałam się spoglądając na nią.
- CO ? Nie, nie jestem z Lou, tylko, że poszedł po lody . - usmiechnęła się szeroko.
- A to ja nie przeszkadzam ! - uśmiechnęłam się, ale kiedy miałam już iść, ktoś mnie chwycił za nadgarstek, odwróciłam się Louis.
- Dobra, dobra idę z wami, tylko proszę nie bić ! - zasmiałam się.
Miło było spędzać z Lou czas, ponieważ jutro wyjeżdżali na trasę koncertową.
- A może wiesz Vicky gdzie sa Harry i Niall ? - spojrzał się na mnie chłopak.
- A no, spali u mnie  - uśmiechnęłam się.
Eleanor tylko z Lou zrobili którki " uuu ".  Zaprosiłam ich do siebie. Weszliśmy do domu i kazałam im do salonu.  Siedział tam sam Niall,usiadłam koło niego.
- Gdzie Harry i Charlotte ? - skierowałam głowę w jego stronę.
- Wyszli na randkę . - usmiechnął się.
- Aha - przytaknąłam głową i wzięłam od niego pilot i zaczęłam po kolei przełączać kanały.
- Może przejdziemy się gdzieś w czwórkę ? Na przykład do kina ? - zaproponowałnam Lou.
- DObrze ! - usmiechnęłam się . - Tylko pójde się przebrać .!
Poleciałąm na górę i wybrałam z szafy TO. Poprawiłam włosy i  zeszłam na dół chwyciłam torebkę przełożyłam na ramię torebkę. Zamykając drzwi na  klucz pojawiło ni stąd, ni z owąd papparazzi. Poprosiliśmy tylko grzecznie, by odsuneli się nam. Szli rozmawiając, kiedy doszliśmy stanęliśmy, bo nie pomyślelismy na co pójdziemy.
- Ja wiem ! Piranie 3DD ! - powiedział Louis
- Spoko ! - przytaknęłam, i ruszyłąm w stronę kupna biletów kupilam cztery bilety i udałam się w kierubku sali. Zajęłam nam miejsca czekajć na nich. Pojawili się po pięciu minutach w sumie szybko, a Niall nie był, aż tak obładowany żarciem. Ząsmiałam się, więc pod nosem. Nie straszył mnie ten film wogóle. Blondyna to trochę speszyło, więc postanowiłam trochę poudawać, w końcu, chcę sprawdzić czy coś czuję do niego.
W pewnym momencie zasłoniłam ocy, Niall'er mnie objął, a ja się do niego przytuliłam. Niedługo po tym " strasznym momencie " film się zakonczył wyszliśmy z budynku. Lou z Eleanor już się zbierali, więc się pożegnaliśmy .
- Pa !! - powiedziałam razem z Niall'em
- Cześć - odpowiedzieli róno El i Louis.
- To teraz zabieram cię na obiad - chwycił mnie za dłoń i skierował sie w stronę restauracji.
- Okej, powierzam się w twoje ręce . - zasmiałam się lekko.
Doszliśmy po dziesięciu minutach, zajęliśmy stolik i wzieliśmy się za wybranie jedzenia. Po pięcio minutowym namyśle wybrałąm kuraczaka na pół z blondynem. Po jakimś czasie dostaliśmy potrawę i go skonsumowaliśmy. Niedługo potem niebieskooki chłopak postanowił mnie odprowadzić. Po 15-nastu minutach byliśmy pod moim domem.
- Fajny dziś był dzień z tobą - przybliżył się do mnie Niall
- No, z tobą również - ja również się przybliżyłam.
W końcu nasze usta się połączyły, nie prostestowałam on też nie. Widać, że tego chcieliśmy.
- Ja, ja ja Vicky przepraszam ! - lekko odsunął się ode mnie.
Nie odpowiedziałam tylko przybliżyłam się do niego i go pocałowałam.
- Vicky .. - wykrztusił moje imię.
- Tak ..?
- Ja chyba coś jeszczę do ciebie czuję - mówiłnie pewnym, ale stanowczym głosem Horan.
- Niall, ja chyba też ciebie kocham - podeszłam do niego i go przytuliłam.
- CZyli, że ...
- Tak jesli chcesz możemy być parą - pocałowałam go w usta
- Dobrze -pocałował mnie w czoło.
- Paa .. - powiedzieliśmy sobie jednogłośnie .- Vicky, a moge wszystkim powiedzieć ?
- Taa, możesz ale uważaj na Zayn'a.
Weszłąm do domu cała w skowronkach. Weszłam na laptopa na facebooka. Niall już siedział miałam wiadomosć, że Niall proponuje mi związek zaakceptowałam to. Waliło mnie co fanki pomyślałą, czy nawet ktoś inny, teraz liczył się dla mnie tylko Horan, nikt inny. Przeglądałam aktualności, aż napotkałam się na
" Charlotte Horan zmieniła status " wolny " na " w związku " z Harry Styles " .
Małpa mi nie powiedziała, że z nim chodzi, później sobie z nią pogadam.

środa, 23 maja 2012

;(

So sorry, ale w ciągu kilka dni niedodam rozdziałó, no ale nie wieczy nawet ktoś to czyta, ale no dobra ; D

piątek, 18 maja 2012

3 Rozdział - " Czuję coś do niego ? "

Przez całą drogę, jechaliśmy w ciszy, nie dziwię, się  jak tak na nich naskoczyłam trochę było mi głupio. W końcu wysiadlismy przed kościołem, przywitalismy się z Drake'm,  i weszli za resztą gości do kościoła, było tam, no tak pieknie ! Kiedy skończyła się tak jakby " ceremonia ", weszliśmy do auta i jchaliśmy zalimuzyną nie jechalismy wcale długo, ponieważ 10 - 15 minut. Wysiadliśmy i szlismy w stronę budynku, pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy z Niall'em Charlotte i Harry'm, to zajęcie miejsca, potem kelnerka rozdawała szampan czy co to tam było. Wypilismy za parę młodą, potem było jedzenie, haha matko na mnie i na Niall'a jak psychopaci co trafiło na talerz to ześ my zżarłysmy, gości twarz wyrażała " WTF ??? " W końvu w pobliżu nas nie było prawie wogóle jedzenia, śmieszyło mnie to z Niall'em. Był pierwszy taniec pary młodej, zaatańczyli to przepięknie. Wtedy goście mogli tańczyć, Niall mnie chwycił za dłoń, i zaczeliśmy tańczyć "Szybki taniec ", nie obyło się bez wygłupów i śmiechów. Raz tańczyłam z Harry'm, powiem, że swietnie tańczy, nie znałam go z tej strony. Po 2- 3 tańcach przyleciały dziewczynki w wieku 11-12-13 lat . Powiedzieliśmy chłopakom, że pójdziemy do stolika odpocząć. Nie wiem, ile czasu mineło ale byli tam bardzo długo, po jakimś czasie wrócili .
- Czuję się zazdrosna - odezwała się Charlotte
- A czemu - zasmiał się Harry .
- No, bo, no bo ....- zaniem Charl, dokonczyła, Harry uśmiechnął się i ją pocałował w policzek. - Dobra już nie jestem obrażoa - powiedziałam z bananem na twarzy.
My jak my wycuchliśmy śmiechem. Czułam przy sobie, ciepło z tego powodu, że Niall obejmował moje biodra. Usłyszeliśmy, że mamy iśc tanczyć i nikogo nie ma być przy stole, no to super ! - pomyślałam .
Potańczyliśmy, po chwili prowadzący poinformował nas o zwolnieniu tempa . Nie umiem wyrazić czy podobało mi się miałam dwie strony Tak i Nie .Ale zdecydowałam się, rece położyłam na ramiona Niall'a, a dłonie jego wylądowały na moich biodrach, czułam się jak 2 lata temu. 2 lata temu chodziłam z Niall'em jeszcze przed tym jak razem z chłopakami połączyli się w zespół. Przyznaję na początku kiedy chodziłąm z Zayn'em, było niezręcznie, ale po jakimś czasie przyzwyczliśmy się oboje/ Ale no było fajnie, nagle nasze usta zaczęły się przybliżać, wkońcu pocałowałyśmy się pocałunek nie twał dłużej niż pięć sekund .Nagle oderwałam się od Niall'a i pobiegłam na miejsce gdzie siedzieliśmy. a mną przyleciał blondyn.
- Ja,ja ja niechciałam, zrozum mnie . - próbowałam się tłumaczyć. On tylko położył dłoń na moim policzkach i znó mnie pocałował, nie zaprzewczyłam, czyłam się cudnie tak jak nie czułam się od dłuższego czasu. W tamtej chwili przyszli Harry razem z Charlotte, zauważyli nas wiec odwrócili się i poszli w stronę wyjścia na dwór.
- To ja teraz, ja przepraszam - tym razem Niall, przepraszał mnie , ja go tylko pogłaskałam go po policzku. Minęło jeszcze kilka godzin i postanowiliśmy się zbierać. Chłopcy podjechali pod nasz dom. Chcieli już odjeżdżać, ale w tamtym momencie, razem z Charl ich zatrzymaliśmy ich.
- Chodźcie do nas - zaproponowała .Chłopcy bez wahania się zgodzili, i tak mieli bardzo blisko dom. A Charlotte, miała u mnie spać. Kiedy wszyscy się przebrali zasiądliśmy do salonu na kanapy obejrzeliśmy film " W Głebi Lasu * ". PO filmie zauważyłam, że wszyscy są śpiący. zaproponowałam bysmy poszli spać. Harry poszedł z Charlotte do pokoju . Zastanowiało mnie czy ich coś łączy ? . Ja chwyciłam Niall'a za " łapę " i weszliśmy do mojego pokoju powiedział mu, aby się przebrał po czym wyciągnęłam jakieś ubrana dla chłopaków . Blondyn się chytrze uśmiechnął,
- Ja po spię w bokserkach - usmiechnąl się po raz drugi .
- No dobra niech ci bedzie - pokazałam mu język, poczym pokazałam, że ma się koło mnie połozyć, widać było, że był szokowany. Położył się koło mnie ( ... )
Obudziłam się rano wyspana czułam kogoś ręke na brzuchu. Była to dłoń Niall'a. Spał tak słodko, że nie chciało mi się go budzić. Odłożyłąm jego dłoń i powędrowałąm w stronę toalety, by odprawić poranną toaletę. Kiedy wyszłam, myślałam, że obudziłam Horan'a lecz się myliłam, ubrałam się w TO . Stanęłam przed lustrem i i zrobiłąm sobie włosy o TAK. Zeszłam na dół, zobaczyłą buszującego Harry;ego w kuchni, od razu wybuchłam śmiechem. Miał ubraną bluzkę z Mick'iem Jagg'erem ** . POpatrzał się na bluzkę i również wybuchł śmiechem. Swoich rychłym śmiechem obudziliśmy Niall'a i Charlotte. Zasiadliśmy do stołu i zaczeliśmy jeść...
_____________________

Ciąg, dalszy nastąpi.
Może dodam jeszcze dzisiaj kolejny rozdział .
* Film prawdziwy " W Głebi Lasu . "
** MIck Jager - chodzi mi o teledysk Vas Happenin :






















wtorek, 8 maja 2012

2 Rozdział - Nowe życie

Dziewczyny przedtym, kiedy znalazłam telefon poszły, no bo wkońcugodzinami spędzały u mnie czas, lepiej mi i im to zrobi. Wreszcie go znalazłam, więc odrazu nacisnęłam, ale raczej dotknęłam, aby odczytać wiadomość, wiadomością było : " Cześć Vicky ! Tu Sophie chciałabym cię zaprosic na ślub mój i Drakę, dobrze by było jak byś wzięła, ze sobą partnera ! Ślub odbywa się 23 czerwca odpisz czy będziesz ! ; ) Spohie i Drake . "
O matko zostałam zapraszona na ślub Sophie i Drake, to moi byli przyjaciele z podstawówki, znaczy byli bo już taknie otrzymywaliśmy kontaktów, cieszę się, że o mnie pamiętali. od  razu odpisałam " Oczywiście, że będe ; 3 . Vicky xxx . ". Po krótkiej chwili zastanowienia weszłam na laptopa i na Skype, zobaczyłam, że jest dostępna Charlotte, więc nadusiłam słuchawkę. Pierwsze słowa wypowiedziane przez Charl, to " Zostałam zaproszona na ślub !" . Ja jej odpowiedziałam, że też i obie zaczęłyśmy drzeć się i piszczeć, po pół-godzinej rozmowie. Kiedy się przebrałam w pidżame, i usiadłam na łóżku, zastanawiałam się kogo ze sobą wziąść, na ślub, Charlotte,powiedziała, iż, że bierze Harry'ego. Pomyśłam szczerze o Niallu, to jemu najbardziej ufam, oprócz oczywiście Louis'a i Liam'a, wtedy, aż tak nie uważałam ich za przyjaciół, ale wtedy kiedy Zayn mnie zdradził cała trójka wypierdoliła Zayn'a z domu, ale wrócił po 2 tyg. ponieważ media już huczały od plotek. Postanowiłam, że przemyśle, to jutro, zasnęłam po 15 minutach, kiedy rano się obudziałam było pietnaście
po 9. Wstałam zrobiłam łóżko, odprawiłam poranną toaletę, jak codzień, kiedy wróciłam wybrałam sobie TO i to ubrałam. Kiedy zeszłam czekały na mnie omlety i naleśniki zjadłam tyle tego, że aż mnie brzuch bolał. Gdy zjadłam wstałam i udałam się w stronę salonu usiadłam na kanapię, i naciskając guzikiem od pilota, leciałam po kanałach, nagle do pokoju weszli do pokoju podobno " z miłą wiadomością "/
- Znaleźliśmy dla ciebie dom, zapłacilismy ja obiecaliśmy, jest tam basen coś w stylu willi, i jeszcze coś ten dom znajduje się koło twoich przyjaciół - powiedział tata oczekując radosną reakcję.
- eee, aa uuu, One DIrection ? - no bo wkoncu nie wiedziałam o co im chodzi .
- Taak, oni - odpowiedziała na moje pytanie mama . Wskoczyłam mamie na szyje, po chwili tacie i zaczęłam ich dusić, z radości. - Pakuj sie zawiesiemy cię - powiedziała mama . - nie, nie dacie adres sama pojadę - zaprzeczyłam. Po czym poleciałam na górę, wyjełam z 4 walizki, i zaczęłam wszystko wrzucać. Skończyłąm pakowanie po pół godzinie, zeszłam na dół, tata pomógł mi je włożyć do bagażnika. Mama przybiegła z karteczką na której, widniał adres mojego nowego domu. Zadowolona przytuliłam obojga rodziców i wsiadłam, i jechałam w kierunko mojego NOWEGO domu, a boże jak to brzmi MOJEGO i NOWEGO, oh & ah . Wysiadłam z samochodu kiedy byłam na miejscu zobaczyłam DUŻY DOM. Naprawde dużo otworzyłam drzwi kluczem otrzymany od rodziców, i weszłam, troche to mnie martwiło, że ten dom jest taki duży i co ja sama będe w nim robić ?, Dobra no . Zajęłam sobie pokoój, więc zaczęłam sie rozpakowywać, nie zajęło mi to wcale dużo czasu, kiedy skończyłam poszłam do kuchni sprawdzić czy sa jakieś artykuły spozywczę i nie tylko. Byłam miło zzaskoczona, ponieważ wszystko już było, rodzice jednak umieją o mnie dbać. Usłyszałam pukanie do drzwi, podeszłam i otworzyłam drzwi, ku mojemu zdziwieniu ujrzałam Niall'a, w pierwszej chwili pomyślałam co on tu robi, ale przeciez mieszkam teraz koło nich, jaka głupia jestem ! .
- aa uu aa co tu robisz - spytał sie juz zmieszany Niall
- A wejdź,a rodzice wykupili mi ten dom, i bede tu teraz mieszkać - wszedliśmy do salonu.
- Aha, to swietnie - usiadl.
- Niall, zapewnie może wiesz, juz lub nie, to idziemy z Charlotte na ślub i ona bierze Harry'ego, no a ja nie mam nikogo i wpadłam na pomysł, może ty byś chciał - sptałam się mając trochę nadzieii. Niall się na mnie trochę dziwnie popatrzał, pewnie powie " NIE" .
- Spoko, oczywiście, ze pójdę z tobą - po raz drugi ku mojemu zdziwieniu zgodził się po czym mnie przytulił, odwzajemniłam uścisk

Dzień Ślubu na, który idą Charl i Vicky.

Byłysmy już gotowe, ja byłam ubrana w TĄ SUKIENKĘ, a Charlotte W TĄ, obie sobie mówiłyśmy komplementy, byłyśmy u mnie, ponieważ chłopcy mieli bliżej.Rozległ się dzwonek od drzwi, który zamontowałam tydzien temu, poszłam otworzyc, razem z przyjaciółką. Niall'owi Harry'emu,naprawdę opadły szczęki, wzieli nas za ręke i zaprowadzili nas do limuzyny, ja nie wsiadłam.
- Oj, oj nie tam oni mają przyjechać limuzyną a nie my - cały czas stała koło mnie Charl i dzieliła moje zdanie. - Jesli wolicie limuzyna to zostajecie my pojedziemy same - powiedziałam im machając reką na samochód..
- No dobrze, chodźcie po ten cholerny samochód - powiedział natrochę ziirytowany .





_______________________
Ciąg Dalszy Nastąpi !!!!
Nie chciało mi sie juz zabardzo pisać, komentujcie będe prawdopodobnie dodawać co dwa dni ; D /// horanowa :3 :D ♥

niedziela, 6 maja 2012

Minął juz ponad tydzień, a ja jeszcze nie przestałam o nimmysleć, w ciągu tych dni, przychodził do mnie, przepraszał, ale ja go miałam pop prostu w dupie ! . Dałam mu kiedyś jedną szansę, zdradził mnie, wybaczyłam mu trzeciego razu już nie będzie. Codziennie użalałam się nad soba, ale pomyślałam w końcu to mi nic nie da, że się nontop będe użalała nas sobą .I tak musiałam go często widywać, ponieważ przyjaźniłam się z Lou, Niall'em, Harry'm, Liam'em, czy Danielle. Dziś była sobota, umówliśmy się z paczką na wyjście, do kina no Zayn'em też, prawie wogóle się do niego nie odzywam, no ale trzeba normalnie, zyć, wstałam zrobiłam łóżko. Poszłąm do łazienki, aby odbyć poranną toaletę, kiedy wyszłam z pomieszczenia, stanęła wprost szafie, myslałam co dziś ubrać.  Wybrałąm teo co kupiłam przedwczoraj : TO . Usłyszałam pukanie, domyśliłam się, że to oni, bo było już po 13 . Kiedy szłam zjadłam kromkę chleba. Otworzyłam drzwi niemyliłam się to byli oni : Louis, Niall, Liam, Danielle, Charlotte, Harry, no i Zayn.
- Ładnie wyglądasz - popatrzył się na mnie Zayn .Niedopowiedziałam mu, tylko się na niego popatrzyłąm.
- Marchewki ! - wrzasnął Lou, po czym wleciał do domu, i wziął 3 marchewki i wrócił do nas - Może chcecie jedną ? Haha i tak wam nie dam ! - zaśmiał się.
Wszyscy z niego śmiali się, no ja też. Wzięłam torebkę i wyszłam, szliśmy w stronę kina, Zayn cały czas się na mnie patrzył, igonorowałam go .Kiedy doszliśmy, zastanawialismy się na co pójdziemy . :
- No to ,wy mi zaproponowaliście wyjście, do kina, a nie wiecie na co chcecie iść ? - zaśmiałam się - To ja wiem, może chcecie Ghost Rider 2 ? - spojrzałam się na paczkę .
- O dobry pomysł -podskoczyła Charlotte, dlatego, że uwielbiała Nicolas'a Cage.
-Dobrze - uśmiechnął się Louis, który poszedł w stronę kupna biletów.
Wiedziałąm, że Niall, pójdzie po jedzenie, więc szliśmy już w stronę sali, zdążyliśmy jeszcze zająć miejsca, ale Niall'a jeszcze nie było. Zauważyłam, że nie ma też koło mnie Charlotte, po chwili, odwróciłam się w stronę drzwi i ujrzałam ją, idącą z Niallem, którzy mieli tyle jedzenia, aż wylatywało im, w końcu, usiedli
- Dzięki Bogu ! Gdzie wy żeście tak długo byli ? - patrzyłam się na Niall'a i Charlotte, wyczekując na odpowiedź .
- No co jedzenie kupywalismy - odpowiedzieli jednoczesnym głosem .
- Dobra cicho - uciszyła nas Danielle, biorac siłą popcorn od Niall'a, który nie chciał jej go dac
Lekko się zasmiałam, film szybko nam minął, moja przyjaciółka, jak fanka Cage, chciała iść, jeszcze raz. MUsieliśmy przecież wyjść, nawet z uporem Charlotte. Chłopc chcieli jeszcze iśc, na lody, ale razem z Charl, i Danielle, do mnie, do domu. Chłopaki z nami niechętnie się z nami pozegnali, wszystkich przytuliłam oprócz jego, ominęłam go wzrokiem.
- Vicky, a ty ..- zaczęła Vharlotte .
- Co chcesz, nie nic nie czuję do Zayn'a tylko obrzydzenie -. od razu odpowiedziałam jej .
- To ja juz nic nie chce - popatrzyła się na mnie nie zdecydowana Charl.
Gdy doszlismy, otworzyłam drzwi, i weszłysmy mieliśmy gości, tylko powiedziałyśmy nie chętne słowa " Dzień Dobry " . . Jako pierwsza weszłam do pokoju, to od razu " uwaliłam się " na łóżko. I tak gdy dziewczyny weszły, wzięłam przypadkowe ubrania z szafy i poszłam ubrac się w TO . Gdy wyszłam dziewczyny szerokimi oczami na mnie patrzały .
- No co nie lubię siedzieć, cały czas w jednym ubraniu- zaśmiałam się po czym suiadłam koło Danielle, ponieważ Charlotte, jak zwykle weszła na mojego laptopa,
- A tak wogóle Victoria - zaczęła mówic Danielle
- O nie nie lubie jak ktoś mówi Victoria, mam na imię Vicky - pogroziłam jej palcem .
- No dobrze, niech ci będzie Vicky, a co zrobiłaś z tamtym mieszkaniem, no tam gdzie mieszkałaś ze Zayn'em- spytała sie .
- No właśnie - wtrąciłą się Charlotte zamykająca mój laptop .
- No wiecie, rodzice oddali rodzinie, jakiejś tam, bo z początku chcieli aby był tam taki dom na wyjechanie na wakacji no,  ja niechiałam - odpowiedziałam im, nagle usłyszałam dźwięk sms'a .
- No i uzbieralismy pieniadze na nowy mój dom - lekko się uśmiechnęłam, po czym zaczęłam poszukiwanie iPhona .