Postanowilismy zrobic bitwę na poduszki, wziełśmy trzy takiego samego kształtu poduszki, no i się zaczęło, aż nie upafdłam, ponieważ dostałam od Danielle, z zamka od Poduszki. Poleciała mi tylko krew z wargi, po czym wybuchnełam smiechem . Po chwili wszystkie trarzaliśmy się po podłodze
- Dobra, koniec. Postanowiłam iż, jutro zrobię sobie dwa tatuaże. - Dziewczyny popatrzyły się na mnie pytająco, a ja się tylko zaśmiałam
= Na lewej ręce na palcu wskazującym " Forever Young ", a a prawej rece na nadgarstku " believe in yourself " - Usmiechnęłam się, po czym lekkodotknęłam, krawiącą wargę.
- Eee, aa noo. A Niall, co na to powie ?- spojrzała się na mnie El. Tak, wiedziałam zapomniałam o moim chłopaku co na to zareaguje. Odpowiedziałam, im, że będzie musiał to zaakceptować. Moje ' przyjaciółki ' dokaczały bitwę na poduszki, a ja usiadłam na skaraju kanapy myśląc o Charlotte. Nie odzywała się do mnie dzisiaj, a na lotnisku wogóle się niepojawiła. Może to moja wina? W sumie, chociaż mogła się pożegnać z Harry'm. Z moich namysłów wyrwała mnie Eleanor, z pomysłem zadzwonienia do chłopakó za pomocą skajpaja. Elka zawsze miałazajebiste pomysły choć mineły kilka godzin ja już za nim tęskniłam, chwyciłam laptop na i połzyłam na stół, otworzyłam go i kliknełam na takie coś zielone. Kilka sygnałó, a mó blondasek już odebrał
- Cześc kochanie ! O hej Eleanor i Danielle - Po wymowie imion dziewczyn rozległy się hałasy typu : "Eleanor, gdzie ? ", " Danielle ? Daj mi ją ! " . Były takie krzyki, az rozsiedli koło nas.
- Co byśmy bez was zrobili -zasmiał się Liam, po czym my razem z nim . Kilkaminuut gadaliśmy razem, po czm Dan i El, poszły do kuchni porobić jedzeie na maraton.
- I co powiesz ? - Usmiechnęłam sie cieplo gapiąc się w kamerkę w laptopie
- No wszystko jest okej, a u ciebie ? Tęsknie - Wyglądało to tak jakby chciał przejśc, przez mój laptop i mnie przytulić
- Wszytko w porządku - Nie dkończyłam, ponieważ do salonu wbiła Dani krzycząc : " A Vicky robi sobie jutro dwa tatuaże ! " . - Danielle cicho siedź ! I chodź tu z popcornem.
- Czy jasię przesłuszałem ? - Horan powaznie się popatrzył na kamerę. W autobusie było słychac krzyki typu " Woohoo nie będziemy jedyni " . Domyślając się to był Malik i Styles. Ah te dzieci
- Doba, dobra, pa kochanie - Przesłałam mu buzikaka i zamknełam laptopa.Odwróciłam głowę na Dani. Szepnąłem do niej tylko " Masz sekundę by zacząć biec ". Po chwili wstałam i zacząłam ją gonić, aż, n właśnie aż coś się stało biegłam z Danielle, aż z kuchni wyszła Eleanor z sokami popcornem i chipsami, a my w nią wbiegłyśmy. I w temtej chwili można było sobie wyobrzić jak wyglądaliśmy, ale jak salon wyglądał, choć w sumie kuchnia też była trochę brudna. El, posłała nam groźnie spojrzenie, bez zastanowienia, poszłam po ścierke i zaczęłam sprątać .
*** Niall :D
Robi sobie tatuaż, czemu mi nie powiedziała, czemu mnie nie spytała o zgodę. Znowu zaczynam, kie byliśmt razem oróbowałem ją kontrolować. Wtedy też chciałą sobie zrobić lecz ją skarciłem, że nie powinna, oszpeca się. Wtedy kazała Danielle, siedziec ciho, bo w jakim sensie wystraszyła się mnie jak zareaguje. Rozumiem ją To, że ja nie chcę tatuażu, w sumie, mógłbym teraz sobie zrobić.
- Paul ! Chodź na chwilę - odwróciłem głowę na prawo oczekując na Paul'a.
- No co chcesz - usiadł koło mnie przyptarując się.
- No, bo powiedz mi czy mógłbym sobie zrobić dwa tatuaże ? - lekko się uśmiechnąłem.
- Jasne, że możesz, a moge wiedzieć, jakie i gdzie > - wstał patrząc się na mnie.
- Yhm na ramieniu Vicky, a na nadgarstku kod kreskowy - po wymowie drugiego tatuażu oboje się zaśmialiśmy, po chwili odszedł. Jakbym nie wiedział przyleciał Zarry.
- Jakie to romantyczne Vicky na ramieniu - Ahh zasmiał się Zayn , po czym z Harry'm, zaczeli tanczyć ala'radosny taniec. Niepowstrzymałem się i wybuchłemśmiechem. Chwile później usnąłem
poniedziałek, 25 czerwca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
05 Rozdział - " Kocham cię ! Dzwoń ! Pa "
Nie zauważyłąm, że ktoś przyszedł :
- Hej - Chatlotte, rzuciła torebkę na kanapę i chciałą iśc do góry. Odwróciłąm się w jej stronę
- Gdzie się wybierasz ? - można powiedziec, że wyplułam te słowa na nią.
- No jak gdzie po ubrania do góry i do domu - sarkastycznie mi odpowiedziała
- Oj, oj nie nigdzie nie idziesz ! - wstałam chwyciłam ją za dłoń i poszłam z nią w stronę kuchni. - Co to ma być ?! Wogóle porządku tu nie ma ! CO TU ROBILIŚCIE? - Tak wydarłam się na nią, ona również po przeklinała na mnie iwybiegła z domu. Może trochę przesadziłam z tym, no, ale ja zawsze musze mieć posprzątane.Jutro chłopcy wyjeżdżali, około 10, a ja powinnam być wtedy w pracy, ale zadzwoniłam do szefowej, że biore jeden dzien wolny, zgodziła się bez problemu. Usiadłam na kanapę, i zaczęłam się zastanawiać, jak będzie wyglądało moje zycie z Niall'em, ale co mnie bardziej ciekawiło to, czy powiedział już Zayn'owi
Perspektywa Niall'a
Najbardziej, bałem się odpowiedzi Zayn'a na to wszystko, ale jeśli kocha Vicky, to to zaakceptuje. Nie miałem wcale długo do domu, więc no nic. Weszłem do domu i krzyknąłem na dom : " MAM DZIEWCZYĘ!". Wszyscy odrazu się zbiegli powiedziałem im tylko by usiedli na kanapie.
- No j więc chodzę z Vicky - cała trójka powiedziała " co ? "Tak trójka, ponieważ nie było Harry'ego, zacząłem im opowiadać. Nie zauważyłem, ze jest Zayn, odebrał to bardzo spokojnie.
- Aha, no i my kiedyś byliśmy parą- odetchnąłem z ulgą. Na twarzach chłopaków pojawiło się coś niezrozumiałego.
- DLaczego nam nie powiedzieliście ? - popatrzał się Liamna mnie
- Mysleliśmy, że tak bedzie lepiej, z pocżatku gdy Vicky chodziła z naszym chłoptasiem - wskazałem na mulata - Było przyznam bez bicia, niezręcznie, ale w końcu się dogadaliśmy i zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi. Każdy zaczął mi gartulowac od Liama, Louisa i Zayna. Lou wraz ze Liamem wyszli z domu. Przysiadłem sie bliżej czarnowłosego.
- Stary, szczerze, kochasz ja ? - popatrzałem się na niego, ale tym razem poważnie.
- Kocham ją, ale jesli jest z toba szczęsliwa, dam jej spokój - usmiechnął się do mnie. To był jego z nie licznych szczerych usmiechów. Niepowstrzymałem się musiałem go przytulić. Postanowilismy rozejść sie do pokoju, iż jutro mielismy wyjazd. Pakowanie skończyłem po godzinie. Chciało mi sie spac, więc położyłem się na łóżko nie zzwazając na sytuacje kiedy zasnąłem
*** ( Persp. Vicky )
Spałam tylko jak zasnęłam, ale w tym mniejszy problem. Wstałąm udałam się do kuchni nalałam wodę do szklanki. Spojrzałam na zegarek w pomieszczeniu
- Zajebiście 23 ! - burknęłam pod nosem, po czym ruszyłam w stronę swojego pokoju. Przebrałam się i położyłam się do mojego zimnego wyrka. (...).
Obudziły mnie promienie słoneczne otworzyłam powieki. Popatrzałam na zegarek
- Kurwa ! 8:30. - wstałam z łóżka jak poparzona. Powędrowałam do łazienki, wykapałam się, umyłam zęby.Podeszłam do szafy i wybrałam TO. Znowu wparowałam do łazienki, malując się.
" 9:30 - czas ruszac na lotnisko " - pomyslałam po czym wzięłam kluczyki ze blatu zakluczyłam dom. I poszłam do garazu, po samochód. W szybkim tempie byłam. Z daleka zauważyłam Dan i El, podbiegłam i spytałam się czy już odlecieli. detchnęłam z ulgą, odpowiedzią było " nie . Ujrzałam sylwetkę mi ukochanej osobie. Rzuciłam mu się na szyję.
- Niall ...
- Vicky ... Kocham cię
- Ja ciebie też
- Emm, może widzieliśmy Charlotte - strącił się między nami Harry
Wszyscy kwineli głowa przecząco. Taa, nadszedł ten moment miałam się z nim pożegnac na tydzień. Dobrze, że tylko na tydzień. Uścisnęłam wszystkich, ale najczulej najdłużej, i najmocniej Niall'a
- Kocham cię ! Dzwoń ! Pa - Wtedy widziałam go po raz ostatni. Zobacze się z nim dopiero za tydzień dobry tydzień.
Postanowiłam iż wybiorę się z Dan i Elką, na zakupy. One już były przyzwyczajone do wyjazdó chłopców, więc chciały mi poprawić humor. W pewnim sensie znałam już to, bo chodziłam kiedyś z Malikiem. Powybierałyśmy jakieś sukienki, buty akcesoria, i wszystko co jeszcze wpadło nam w ręce. PO udanych zakupach postanowiliśmy udać się do Milkskake City.Zasiądliśmy do stolików i wybraliśmy po truskawkowym shaku. Smakowały nam tak bardzo, że aż, kiedy wychodziliśmy kupiliśmy jeszcze raz.
Niechciało nam się wracas do domów, więc poszliśmy do kina. Wybraliśmy sie na film " I Że Cię Nie Opuszczę ". Widziałam już raz ten film, ale nei chciałam zrobić przykrości Danielle i Eleanor. Ale tak czy siak kochałam ten film, choć widziałam go tylko raz.
Po zakonczonym filmie. Udaliśmy się do mnie, gdyż bedzie u mnie piżama party. Taa, smiesznie to brzmi, mozna powiedziec, że " dorosłe kobiety " i piżama party. Chciałyśmy po prostu by stare wspomnienia wróciły ...
______
I jak ? Podobasię ?
Mam nadzieje że tak ;)
- Hej - Chatlotte, rzuciła torebkę na kanapę i chciałą iśc do góry. Odwróciłąm się w jej stronę
- Gdzie się wybierasz ? - można powiedziec, że wyplułam te słowa na nią.
- No jak gdzie po ubrania do góry i do domu - sarkastycznie mi odpowiedziała
- Oj, oj nie nigdzie nie idziesz ! - wstałam chwyciłam ją za dłoń i poszłam z nią w stronę kuchni. - Co to ma być ?! Wogóle porządku tu nie ma ! CO TU ROBILIŚCIE? - Tak wydarłam się na nią, ona również po przeklinała na mnie iwybiegła z domu. Może trochę przesadziłam z tym, no, ale ja zawsze musze mieć posprzątane.Jutro chłopcy wyjeżdżali, około 10, a ja powinnam być wtedy w pracy, ale zadzwoniłam do szefowej, że biore jeden dzien wolny, zgodziła się bez problemu. Usiadłam na kanapę, i zaczęłam się zastanawiać, jak będzie wyglądało moje zycie z Niall'em, ale co mnie bardziej ciekawiło to, czy powiedział już Zayn'owi
Perspektywa Niall'a
Najbardziej, bałem się odpowiedzi Zayn'a na to wszystko, ale jeśli kocha Vicky, to to zaakceptuje. Nie miałem wcale długo do domu, więc no nic. Weszłem do domu i krzyknąłem na dom : " MAM DZIEWCZYĘ!". Wszyscy odrazu się zbiegli powiedziałem im tylko by usiedli na kanapie.
- No j więc chodzę z Vicky - cała trójka powiedziała " co ? "Tak trójka, ponieważ nie było Harry'ego, zacząłem im opowiadać. Nie zauważyłem, ze jest Zayn, odebrał to bardzo spokojnie.
- Aha, no i my kiedyś byliśmy parą- odetchnąłem z ulgą. Na twarzach chłopaków pojawiło się coś niezrozumiałego.
- DLaczego nam nie powiedzieliście ? - popatrzał się Liamna mnie
- Mysleliśmy, że tak bedzie lepiej, z pocżatku gdy Vicky chodziła z naszym chłoptasiem - wskazałem na mulata - Było przyznam bez bicia, niezręcznie, ale w końcu się dogadaliśmy i zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi. Każdy zaczął mi gartulowac od Liama, Louisa i Zayna. Lou wraz ze Liamem wyszli z domu. Przysiadłem sie bliżej czarnowłosego.
- Stary, szczerze, kochasz ja ? - popatrzałem się na niego, ale tym razem poważnie.
- Kocham ją, ale jesli jest z toba szczęsliwa, dam jej spokój - usmiechnął się do mnie. To był jego z nie licznych szczerych usmiechów. Niepowstrzymałem się musiałem go przytulić. Postanowilismy rozejść sie do pokoju, iż jutro mielismy wyjazd. Pakowanie skończyłem po godzinie. Chciało mi sie spac, więc położyłem się na łóżko nie zzwazając na sytuacje kiedy zasnąłem
*** ( Persp. Vicky )
Spałam tylko jak zasnęłam, ale w tym mniejszy problem. Wstałąm udałam się do kuchni nalałam wodę do szklanki. Spojrzałam na zegarek w pomieszczeniu
- Zajebiście 23 ! - burknęłam pod nosem, po czym ruszyłam w stronę swojego pokoju. Przebrałam się i położyłam się do mojego zimnego wyrka. (...).
Obudziły mnie promienie słoneczne otworzyłam powieki. Popatrzałam na zegarek
- Kurwa ! 8:30. - wstałam z łóżka jak poparzona. Powędrowałam do łazienki, wykapałam się, umyłam zęby.Podeszłam do szafy i wybrałam TO. Znowu wparowałam do łazienki, malując się.
" 9:30 - czas ruszac na lotnisko " - pomyslałam po czym wzięłam kluczyki ze blatu zakluczyłam dom. I poszłam do garazu, po samochód. W szybkim tempie byłam. Z daleka zauważyłam Dan i El, podbiegłam i spytałam się czy już odlecieli. detchnęłam z ulgą, odpowiedzią było " nie . Ujrzałam sylwetkę mi ukochanej osobie. Rzuciłam mu się na szyję.
- Niall ...
- Vicky ... Kocham cię
- Ja ciebie też
- Emm, może widzieliśmy Charlotte - strącił się między nami Harry
Wszyscy kwineli głowa przecząco. Taa, nadszedł ten moment miałam się z nim pożegnac na tydzień. Dobrze, że tylko na tydzień. Uścisnęłam wszystkich, ale najczulej najdłużej, i najmocniej Niall'a
- Kocham cię ! Dzwoń ! Pa - Wtedy widziałam go po raz ostatni. Zobacze się z nim dopiero za tydzień dobry tydzień.
Postanowiłam iż wybiorę się z Dan i Elką, na zakupy. One już były przyzwyczajone do wyjazdó chłopców, więc chciały mi poprawić humor. W pewnim sensie znałam już to, bo chodziłam kiedyś z Malikiem. Powybierałyśmy jakieś sukienki, buty akcesoria, i wszystko co jeszcze wpadło nam w ręce. PO udanych zakupach postanowiliśmy udać się do Milkskake City.Zasiądliśmy do stolików i wybraliśmy po truskawkowym shaku. Smakowały nam tak bardzo, że aż, kiedy wychodziliśmy kupiliśmy jeszcze raz.
Niechciało nam się wracas do domów, więc poszliśmy do kina. Wybraliśmy sie na film " I Że Cię Nie Opuszczę ". Widziałam już raz ten film, ale nei chciałam zrobić przykrości Danielle i Eleanor. Ale tak czy siak kochałam ten film, choć widziałam go tylko raz.
Po zakonczonym filmie. Udaliśmy się do mnie, gdyż bedzie u mnie piżama party. Taa, smiesznie to brzmi, mozna powiedziec, że " dorosłe kobiety " i piżama party. Chciałyśmy po prostu by stare wspomnienia wróciły ...
______
I jak ? Podobasię ?
Mam nadzieje że tak ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)